Twoja Przemiana

Dlaczego menedżerowie nie doceniają…

Utarło się przekonanie, że pracownicy potrzebują pochwały lub kary, aby kształtować ich zachowania zgodnie z potrzebami organizacji. Systemy motywacyjne są więc tworzone tak, aby marchewki i kije były transparentnie opisane, usystematyzowane. Czy działają? Jeśli nie, są zamieniane na kolejne systemy motywacyjne, które w obietnicy mają być bardziej efektywne i tak w kółko…

🐕 Można powiedzieć, że pies Pawłowa wiecznie żywy. Rozpowszechniona jest wiedza o warunkowaniu poprzez nagrody i kary, i może się wydawać, że to jedyne formy oddziaływania. Zupełnie błędnie. Kariery medialnej nie zrobiło modelowanie, czyli nauka poprzez obserwację, naśladowanie i wyciąganie wniosków. A przecież w taki sposób głównie wiedzę o świecie nabywają dzieci od dorosłych. Podobnie w firmie, pracownicy obserwują swoich szefów i jeśli zachowują się oni etycznie, współpracująco, zgodnie z celami firmy, to jest większa szansa, że pracownicy również tak będą się zachowywać.

👉 Dlatego tak ważne jest PRZYWÓDZTWO, ale to autentyczne, a nie PR-we. Jeśli pracownicy widzą, że współpracownicy są doceniani za dobrą pracę, to zapewne też będą się starać, aby być docenionym. Jeśli jednak bardziej niż zaangażowanie w zadania cenione jest zaangażowanie w działania pozorowane, żadne kije i marchewki nie pomogą.

👉 Losy niepopularnego modelowania podzieliła też motywacja wewnętrzna, co jest o tyle dziwne, że to nisko kosztowe rozwiązanie, tańsze niż owocowe czwartki i różnorodne projekty poprawy dobrostanu. A ludzie nie pracują zazwyczaj efektywniej i bardziej kreatywnie mając bat nad głową. Mogą po prostu lubić swoją pracę, a jeśli realizacja zadań sprawia im naturalną satysfakcję, nie trzeba ich nieustannie kontrolować i motywować.

Utrwalony przez lata w głowach części menedżerów i HR-owców system, rozwalają Zetki, które na zabawy w piaskownicy za marchewkę lub pozłacaną łopatkę nie chcą tracić życia. Zawiłości systemów pseudomotywacyjnych ich nie interesują. Zaangażują się w pracę, jeśli będą widzieć jej sens. A ten sens pokaże im autentyczny menedżer, który potrafi się komunikować bez ściemy i zadęcia, i bez odwoływania się do kijów i marchewek. Najlepiej z empatyczną umiejętnością rozpoznawania indywidualnych potrzeb pracownika. Bo przecież jesteśmy różni i każdego z nas trochę inaczej powinno się motywować.


❓ Chcielibyście mieć takich menedżerów, albo być takimi menedżerami?